"Leonetta Forever"
Rozdział drugi "Przyjaźń i miłość"
Następnego dnia Violetta spokojnie szła do Studia gdy nagle zaczepił ją pewien chłopak.
-Gdzie idziesz?-usłyszał głos z za jej pleców.
-Nie znam cię i dla tego nie powiem gdzie idę-Powiedziała z zepsutym humorem.
-No to zaraz się poznamy-Powiedział z śmiechem w głosie chłopak-Jestem Diego.
-No dobrze-Powiedziała nie zainteresowana znajomością-Ja jestem Violetta,a teraz idź sobie stąd.-Powiedziała natrętnie.
Chłopak o imieniu Diego poszedł sobie ,a Viola zobaczyła Leona i od razu poprawił jej się humor.
-Cześć Leon.Wczoraj było świetnie.-Powiedziała z wielką radością.-Czy czułeś wtedy coś magicznego?
-Cześć Violetto.Masz racje.-Powiedział z tak samo wielką radością-Nie tak magicznie jak wyjątkowo.
-Masz racje to nie było magiczne tylko wyjątkowe.Chodźmy razem do Studia ,a ja opowiem ci o bufonie który zaczepił mnie po drodze.
Violetta i Leon poszli do Studia ,a Violetta w trakcie spaceru do Studia opowiedziała Leonowi o tym jak mówiła bufonie.
Kiedy weszła do studia zobaczyła tego bufona.
-To chyba tego bufona przedstawiał Pablo.-Powiedziała z ponownie zepsutym humorem.
-Nie przejmuj się nim.-Powiedział pocieszając ją.-Unikaj go ,a pewnie się odczepi.
Dzień mijał sobie spokojnie tak jak powinien.
Kiedy już Violetta wróciła do domu zastała ją niespodzianka.Obok drzwi stały jej walizki ,walizki Olgi,Ramala,jej ojca i Angie.Zdziwiło ją to że ni było tu walizki Jade.Violetta zaczęła szukać Ojca.Kiedy go zobaczyła pakował walizki do auta.Kiedy odwrócił by iść po resztę walizek zobaczył Violettę i powiedział:
-Violetto wyprowadzamy się do Francji.
-Nie no ja nie wieże.Wiedziałam że zrobisz coś takiego-Powiedziała z wyrzutem.-Czemu chcerz mnie zabrać od wszystkiego co kocham,od mojego chłopaka,od przyjaciół,od muzy.....-Powiedziała z smutkiem w głosie.
-Co ty chciałaś powiedzieć?Od muzyki?
-Tak ojcze.Skoro już wiesz.Chodzę do Studia On Beat.Tak dobrze słyszysz do studia.
-Mam Cie dość Violetto ciągle mnie okłamujesz.Ukrywałaś że chodzisz do studia-Powiedział z złością.-I tak wyjeżdżamy.Możesz iść się pożegnać z swoimi przyjaciółmi.Możesz iść na max.3 godziny.Za 3 godziny masz tu być.Wtedy meble będą już spakowane.
-Dobrze ,ale mam jeszcze pytanie.-Powiedziała przygnębiona-Czemu wyjeżdżamy?
Odeszła nie czekając na odpowiedź swojego ojca.
Później zaczęła biedź ile sił w nogach by móc zobaczyć swoich przyjaciół po raz ostatni raz na żywo.I gdy tak biegła potknęła się o Leona ,a on ją złapał i zauważył że jest smutna.
-Violu.Czemu tak biegniesz?
-Myślę że nie chcerz wiedzieć ,ale muszę Ci to powiedzieć.Mój ojciec chce mnie znowu wywieść na drugi koniec świata.
-Violu to nie możliwe.On nie może Cie znowu wywieść.
-Mam tylko 3 godziny.
-3 godziny to dużo czasu może coś wymyślimy,a teraz chodźmy poinformować o tym naszych przyjaciół.Zrobimy burzę mózgów może coś wymyślimy.
Nie musieli iść za daleko bo kiedy się rozejrzeli zobaczyli wszystkich przyjaciół ,który już o wszystkim wiedzieli bo Viola zostawiła komórkę w domu ,a jaj ojciec rozesłał wiadomość o przeprowadzce wszystkim jej znajomym.
Wszyscy jej znajomi przyszli i wymyślili że Violetta może mieszkać przez jakiś czas u Fran ,a później u Cami.
Violetta wraz z Fran,Cami,Leonem,Maxim i Natalią poszli do ojca Violetty który już zamierzał iść szukać Violetty i powiedział:
-Violu dobrze że już jesteś.
-Ja nie mam zamiaru odjeżdżać na drugi koniec świata.-powiedziała Violetta-Rodzice Fran zgodzili się żebym mieszkała z Fran przez jakiś czas.Czekam tylko na twoje pozwolenie.
-Dobrze.Możesz zamieszkać u Franceski.-westchnął i zaczął wyciągać walizki Violetty.-Tu masz bilet do Francji.Nie wiadomo kiedy jej rodzice nie będą z tym zgodni.Kiedy już nie będziesz miała gdzie zamieszkać to pojedź z kimś na lotnisko.W tej kopercie masz też adres naszego nowego mieszkania,są tez tam pieniądze.W kopercie są też klucze do mieszkania.Nie wywoziliśmy mebli.Kiedy już naprawdę nie będziesz chciała nigdzie jechać to zostań w tym domu i często do nas pisz.Będę Ci przesyłać pieniądze.
-Dziękuje Tato.Jesteś wspaniały-Ucieszyła się.
-Ja już muszę iść.Do zobaczenia Violetto.
-Pa ojcze.
Uściskała go i patrzyła jak odjeżdża.
Potem z przyjaciółmi wpadła w Euforie.
Poszła do domu Fran i przywitała domowników.
Franczeska pokazała jej pokój w którym miała mieszkać.
To był też pokój Franczeski.Jej rodzice wstawili tam jeszcze jedno łóżko.
Kiedy Franczeska na chwile wyszła Viola zapisała wszystko w pamiętniku.
Kiedy Fran weszła zaczęły długo rozmawiać.
Rozmawiała tak aż do 22:30 bo o tej godzinie mama Franczeski weszła do pokoju i powiedział żebyśmy poszły spać.
♥Koniec rozdziału♥
Pozdrawiam #Viol
: