"Leonetta Forever"
Rozdział czwarty.
Violetta następnego dnia dużo myślała o swoim tacie.
Rozdział czwarty.
Violetta następnego dnia dużo myślała o swoim tacie.
W studiu poczuła że musie się wygadać Leonowi.
Kiedy weszła do studia biegała po nim jak szalona by znaleźć Leona.
Kiedy go znalazła od razu zaczęła mówić:
-Leon jak dobrze że jesteś.-Powiedziała Violetta z radością
-Violetto co się stało?-Powiedział ciekawy odpowiedzi.
Violetta odpowiedziała mu takimi słowami:
-Chyba muszę pojechać do taty.Nie mam tu żadnego rodzica.Nie widziałam ojca tylko tydzień,ale już bardzo za nim tęsknie.
-Violetto nie podejmuj pochopnej decyzji-Powiedział zaskoczony Leon.
-Może masz racje.Muszę się uspokoić i zadzwonić do taty.-Powiedziała Viola spokojnie.
-Może spotkamy się dziś w Resto Band?-Powiedział Leon
-Leon czy ty mi proponujesz Randkę?-Powiedziała Violetta.
-A i owszem.-Powiedział Leon.
-No oczywiście że tak.-Powiedział wesoła Violetta.
-No to dziś o 16:00?-Powiedział Leon.
-Tak.-Powiedziała Violetta.
Później rozeszli się na lekcje.
Violetta miała lekcje z Beto.
Beto zachowywał się jak zawsze.
Violetta pisała piosenkę i musiała ułożyć melodię.
W tym czasie kiedy Cami,Maxi,Fran i Leon mieli zajęcia z tańca.
Gregorio zaczął mówić:
-Rok się dopiero zaczął.My musimy już ćwiczyć.-Powiedział jak to zwykle.-Nauczymy się nowej chorografii.
Ta chorografia nie spodobała się uczniom,a na dodatek nikt nie był dziś w humorze.
Kiedy skończyły się ciągnące się lekcje byłą godzina 15:00.
Violetta pobiegła do domu i się szykowała.
Leon przyszedł po Violettę.
Była już gotowa.
Randka przebiegała świetnie aż do godziny 17:30.
Pojawił się ten natręt Diego.
Nikt nie zwróciła na niego uwagi więc sam musiał podejść.
Zaczął mówić:
-O...Wy jesteście na randce?Ja nie wiedziałem.-Powiedział to ze śmiechem.
Violetta i Leon poszli ,a Diego śmiał się jak mały dzieciak.
Kiedy Wrócili była już 20:30.
Kiedy byli w domach zmęczeni poszli spać.
♥Koniec rozdziału♥
♥Pozdrawiam #Viol♥